Podczas promocji „On the Road” w Stanach Zjednoczonych Kristen Stewart nie miała chwili wytchnienia. Podczas specjalnego spotkania z mediami w wielu wywiadach opowiadała o roli Marylou, własnych przeżyciach związanych z filmem oraz opiniach na temat kontrowersyjnych scen. Specjalnie dla Was przetłumaczyłyśmy krótką rozmowę opublikowaną w OK! Magazine.
Podczas kręcenia zdjęć przemierzyłaś szmat drogi dzięki samochodowym wycieczkom. Czy mogłabyś dać naszym czytelnikom jakieś rady, aby takie podróże stały się przyjemnością?
Swój wolny czas możecie spędzić z osobami, które znacie od dawna – w przeciwnym razie będziecie się nudzić.
Jak się czujesz w „On the Road” w porównaniu z ekranizacjami sagi Zmierzch?
Nie muszę się już martwić o Bellę. Jednak to dziwne: Ona już nigdy nie będzie obecna przy mnie.
Jak czujesz się podczas prac nad nagimi scenami?
Próbujesz odsłonić siebie w zupełnie inny sposób w każdym filmie, w którym grasz.
Co Twoja rodzina myśli o tym filmie?
Moja mama…pokochała go. Była bardzo dumna ze mnie.
Źródło: zmierzch.ocom.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz